'ŻYWNOŚĆ' 'Trujące' zakupy - to nowość w naszych sklepach, kiedy jeszcze kilka lat temu żywność była w miarę zdrowa z powodu braku (z przyczyn ekonomicznych) środków ochrony roślin, a teraz mamy 'odpady' z UE. Gdy do naszych rolników można by apelować o 'patryjotyzm', to do 'biznesmenów' z UE należało by apelować o humanitaryzm. Mam dziwne przeczucie, że gdy wybucha jakaś afera w krajach UE, to natychmiast żywność tam przeznaczona do zniszczenia trafia do Polski. Począwszy od afery z jajkami skażonymi dioksynami, poprzez mięso 'szalonych krów', aż do dzisiejszego zboża skażonego nitrofenem. Artykuły w sklepach spożywczych są według naszych obserwacji nadal praktycznie poza wszelką kontrolą powołanych służb. Warzywa sprzedawane na bazarach i w małych sklepach nie są kontrolowane przez nikogo (?). Informacje o rzekomych działaniach służb są mało wiarygodne. Kontrole artykułów spożywczych w tym warzyw i owoców w Polsce są niesystematyczne i okazjonalne. Namawiamy, by bardzo ostrożnie dobierać artykuły spożywcze, warzywa, owoce które kupujemy. Uważnie też należy wybrać sklep gdzie robimy zakupy. Przeterminowana żywność, zatrute ołowiem i rtęcią owoce i warzywa mogą być realnie bardzo niebezpieczne. ANDRZEJ WÓJCIK |
|
| Serwis "Konsument" nie świadczy usług prawniczych, a w szczególności nie udziela usługowo indywidualnych informacji ani porad z zakresu prawa, a jego autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za skutki wynikłe z zastosowania się do treści zawartych na stronach serwisu. Wszelkie materiały z zakresu prawa zawarte na stronach "Konsument" mają jedynie charakter popularyzowania wiedzy o instytucjach prawnych i możliwościach ich praktycznego zastosowania. Każdą jednak sprawą interesujemy się mając na celu dobro konsumenta i ochronę interesu obywateli (Art.82 Konstytucja RP).. Zapraszamy do współpracy radców prawnych, adwokatów, prokuratorów, oraz wszystkie inne osoby i organizacje zainteresowane problemami konsumenta. |