OSZUSTWA
To powszechne zjawisko - 'masowe oszukiwanie' klientów w sklepach. Przy praktycznej bezczynności Inspekcji Handlowej problem ten staje się powszechny a handlowcy (sprzedawcy) czują się zupełnie bezkarni. Delegatura Inspekcji Handlowej wykonuje około 15-tu kontroli takiej właśnie liczby sklepów (lokali, punktów) w okresie kwartału. To bardzo mało i nie jest zauważane przez sprzedawców.




Codziennie oszukiwany konsument w ciągu miesiąca ponosi stratę przykładowo 100 złotych przy zakupach rzędu wartości tylko 300 złotych.
 
W Polskich sklepach codzienną praktyką jest wmawianie klientom, że na towar który właśnie kupują 'w komputerze' jest inna cena. Cena jest 'inna' to znaczy wyższa.  Pomimo, że na towarze jest przyklejona cena tego towarusprzedawcy próbują oszukiwać klientów. Jest to częste zjawisko i dotyczy sklepów tak małych jak i dużych. Sprzedawca liczy, że klient albo nie zauważy, albo machnie ręką. Różnica na korzyść sklepu to z reguły ok 10-20%, tak aby zarobić więcej, a klient nie rezygnował z zakupu. Fasolka z ceną 2,42 zł na zdjęciu została sprzedawana przykładowo za 3,20 zł (3,19 zł). 
Przypominamy, że sprzedawcę obowiązuje cena uwidoczniona na towarze, a klienta nie interesuje cena 'w komputerze'. Tranzakcja zakupu ma się odbyć po cenie jaka jest na towarze ! Tak mówią przepisy.

Najczęstszy sposób oszukania klienta to podanie innej ceny na produkcie, czy na reklamie, a innej przy zakupie. Inny sposób to reklama która jest oszustwem. Informacja w reklamie 'o cenie' która w momencie zakupu okazuje się inna to znaczy wyższa - jest niezgodna z prawem. 

W Polsce ostatnio oszustwa nie są zjawiskiem nietypowym, stają się normą.Telewizje emitują reklamy które mają wprowadzić w błąd. Przykładem "sztandarowym" są reklamy firm telekomunikacyjnych, czy telewizji cyfrowej.Ostatnio zachęcony reklamą "Polsatu wybrałem się do sklepu RTV by zakupić reklamowany w atrakcyjnej cenie pakiet (abonament za 29 złotych miesięcznie). W sklepie sprzedawca poinformował, że owszem reklama oferuje abonament za 29 złotych, ale tak naprawdę to abonament wynosi 44 złote. Jest to więc znaczna różnica w oferowanej w reklamie cenie, a w proponowanej przy zakupie. 

Oferta telekomunikacyjna która oferuje "pakiety" połączeń lokalnych z jakoby zniżką w wysokości 20%, 30%, 40% jest również nieprawdziwa zniżka ta wynosi w każdym z tych "pakietów" tylko około 10 % bowiem trzeba jeszcze zapłacić za 'korzystanie' ze zniżki. Trzeba ponieść przy tym dodatkowo 'znaczny trud' bo wymagane jest oczywiście osobiste zamówienie (każdorazowo) włączenia takiego "pakietu". 

Konsument przy zakupie towaru nie posiadając wiedzy z zakresu chroniących jego 'prawa' przepisów staje się 'bezbronną owieczką'. Nie ma wielkich szans bez wsparcia instytucji kontroli takich jak Inspekcja Handlowa które zbyt rzadko wykonują swój obowiązek stałych systematycznych, skutecznych działań na rzecz obrony praw konsumenta. Delegatura PIH przeprowadza kontrolę kwartalnie tylko około kilkunastu podmiotów. Są to z reguły kontrole szczegółowe. Brak niestety tu w tej instytucji (PIH) pomysłu działań strategicznych które mogłyby uzdrowić sytuację. Przypominamy Inspekcja Handlowa jest instytucją o ogromnych możliwościach w zakresie kontroli i walki o prawa konsumenta.

ANDRZEJ WÓJCIK

 

 
Serwis "Konsument" nie świadczy usług prawniczych, a w szczególności nie udziela usługowo indywidualnych informacji ani porad z zakresu prawa, a jego autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za skutki wynikłe z zastosowania się do treści zawartych na stronach serwisu. Wszelkie materiały z zakresu prawa zawarte na stronach "Konsument" mają jedynie charakter popularyzowania wiedzy o instytucjach prawnych i możliwościach ich praktycznego zastosowania. Każdą jednak sprawą interesujemy się mając na celu dobro konsumenta i ochronę interesu obywateli (Art.82 Konstytucja RP).. Zapraszamy do współpracy radców prawnych, adwokatów, prokuratorów, oraz wszystkie inne osoby i organizacje zainteresowane problemami konsumenta.